Komentarz – 1/09/2021

Łk 12:35-37: Niech będą przepasane biodra7 wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał.

 

Słowo z Łk 12;35-37 wzywa nas do czujności i gotowości… Wyrazem tej czujności jest zapalona pochodnia, która symbolizuje światło wiary, nadziei i miłości, które otrzymaliśmy na chrzcie św. I które podtrzymujemy przez modlitwę , życie sakramentalne i dobre czyny…

Wezwanie do czujności i gotowości może wydawać się trwaniem w jakimś takim napięciu, jakimś takim religijnym nakręceniu, ale nie o to chodzi…Idzie tu przede wszystkim o postawę dyspozycyjności i pokory w przyjmowaniu woli Bożej w naszej codzienności oraz szczerą miłość wyrażającą się w służbie innym ludziom…Takiej postawy uczy nas Bóg , który sam pragnie przepasać się , a nam każe zasiąść do stołu , a obchodząc będzie nam usługiwał…

 Możemy mieć nadzieję na doświadczenie takiej miłości od Boga, jeśli w takiej postawie pokornej miłości będziemy Go naśladowali….

Ks. Andrzej

Komentarz do słowa z dn. 16.02.2021

„Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud wybrany na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków. To mów, do tego zachęcaj i karć z całą powagą, niechaj cię nikt nie lekceważy!” Tyt 2; 11-14

W świecie w którym żyjemy nie brakuje ciemności grzechu, krzywdy i zła. Podobnie zresztą ciemności grzechu były doświadczeniem ludzi od początków istnienia świata. Czytania z Księgi Rodzaju o tym przypominają. Niedawno po raz kolejny w noc i dzień Bożego Narodzenia usłyszeliśmy że w naszych ciemnościach „ujrzeliśmy Światłość Wielką” … Syn został nam dany”.

Św. Paweł komentuje narodzenie Jezusa, Syna Bożego mówiąc, że jest to „ukazanie się łaski Boga” (Tt2,11) Generalnie mówimy, że łaska to dar niewidzialny, ale od chwili wcielenia Boga, największa i najważniejsza łaska stała się widzialna zewnętrznie – bo Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami, a wewnętrznie – przez doświadczanie jedności i pokoju (doświadczamy tego gdy żyjemy pojednani z Bogiem i w Komunii z Nim… )

Ukazała się łaska Boga… – tą łaską jest Jezus Chrystus.

…łaska ta – Jezus Chrystus (…) niesie zbawienie wszystkim ludziom… – przez Jezusa Bóg uwalnia nas od grzechu, oczyszcza nasze serca- dusze – sumienie… dzieje się to w momencie chrztu św. i za każdym razem, gdy odnawiamy chrzest w sakramencie pokuty i pojednania…

…łaska – czyli Jezus (…) poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie…  To Jezus wzywa nas do nawrócenia – odwrócenia się od zła, grzechu, oczyszczenia w sakramencie pokuty i pojednania i zmiany życia: pójście drogą Ewangelii, Bożych Przykazań, Drogą ,którą jest Jezus…

…oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga…  Idąc Drogą,którą jest Jezus=Kościół, Ewangelia, Boże przykazania, żyjemy nadzieją objawienia się w pełni tego w co i w Kogo wierzymy, objawienia się Chwały Bożej w Niebie i życia w pełni Chwały czyli pełni Miłości, Radości i Pokoju.

ks. Andrzej

Komentarz z dn. 9.02.2021

Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków. Jk 2,26

To bardzo ważne SŁOWO !

Słowo to przypomina o stałej trosce w rozwoju naszej wiary osobistej. Taki rozwój wiary dokonuje się przede wszystkim na modlitwie,  ponieważ wiara jest darem od Pana Boga –jest łaską , ale ta wiara wymaga także naszego zaangażowania czyli przełożenia na życie codzienne. Modlitwa o wiarę ,o rozwój – nigdy nie powinna się kończyć. Wiara wymaga przełożenia na nasze życie codzienne, wiara wymaga świadectwa miłości.  Za człowiekiem wierzącym powinny zatem iść dobre czyny, dokonywane z miłości do Boga i człowieka. 

 św. Jakub poucza, że wiara, która nie ma przełożenia na czyny miłości Boga i bliźniego, jest czymś dziwnym, wręcz martwym.   

.Pan Jezus wyraźnie powiedział, że jeżeli kiedykolwiek znajdziemy się obok człowieka potrzebującego pomocy: chorego, biednego, uwięzionego – to trzeba wiedzieć, że to On w tym człowieku prosi nas o pomoc. 

 W ten sposób Pan Jezus chyba już najwyraźniej wyjaśnia jak wiarę przekładać  na miłość. 

ks . Andrzej

 

Komentarz do słowa z dn. 27.10.2020

 

 a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę:  «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»  On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem.  To jest największe i pierwsze przykazanie.  Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy».

W hierarchii wartości przykazanie miłości Boga zawsze jest pierwsze. Przykazanie miłości bliźniego stoi na drugim miejscu, ponieważ jest konsekwencją pierwszego. Przykazanie drugie nie oznacza mniej ważne od pierwszego. Nie należy robić zawodów sportowych pomiędzy tymi dwoma przykazaniami. Drugie jest tak samo ważne jak pierwsze – Pan Jezus łączy przykazanie miłości Boga z przykazaniem miłości bliźniego. – mówi o tych dwóch przykazaniach jako o jednym, ponieważ Miłość Boga jest źródłem miłości dla człowieka. Bóg jest Miłością i to, że człowiek potrafi kochać Boga i bliźniego to tylko dzięki temu, że Bóg nas do tego uzdalnia…  udziela nam siebie – napełnia Miłością – Sobą i wtedy jesteśmy zdolni do tego, aby kochać… 

Takim kryterium oceny naszej miłości do Boga jest miłość do człowieka. Jeśli ktoś autentycznie kocha Boga, łączy się Bogiem na modlitwie, w sakramentach wtedy będzie się widoczne w miłości bliźniego. Zwraca na to uwagę św. Jan Ewangelista: Jeżeli ktoś mówi: Miłuję Boga, a brata swego nienawidzi, jest kłamcą.  Albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi (1 J 4, 20).

Miłość daje nam do ręki istotne narzędzie ewangelizacji. Jeżeli chcemy, aby nasze słowa były skuteczne, za słowami musi iść życie — świadectwo miłości. Człowiek swoją miłością naprowadza bliźniego na miłość Boga. To właśnie jest najistotniejsze w ewangelizacji. Programy duszpasterskie, metody ewangelizacji, instytucje, dzieła, fundacje mają sens tylko wówczas, kiedy stoi za nimi świadectwo miłości. Św. Paweł daje temu wyraz w pięknym hymnie o miłości: Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał (1 Kor 13, 1–3). Wszystko, czym się posługujemy w ewangelizacji, ma stać się narzędziem miłości.

 

Zwróćmy jeszcze uwagę, że drugie przykazanie nakazuje nie tylko miłowanie bliźniego, ale także miłowanie siebie samego. Otóż miłość siebie samego jest tak samo ważnym przykazaniem jak miłość bliźniego. Nie będziemy potrafili autentycznie prawdziwie kochać bliźniego, jeśli autentycznie, prawdziwie nie pokochamy siebie samych. Doświadczenie pokazuje, że niewiele osób potrafi kochać siebie miłością bezinteresowną, miłością ofiarną i wymagającą. A każdy z nas, każdy człowiek zasługuje na swoją własną miłość.  Taka autentyczna miłość samego siebie ma źródło w Bogu. Jeżeli jest się w bliskiej relacji z Bogiem i czuje się kochanym przez Boga  i stara się kochać Boga, to owocem tego będzie też miłość samego siebie. 

ks. Andrzej

Komentarz do słowa z dn. 08.09.2020

1J4,10-13

W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha

Jest tylko jedno źródło prawdziwej Miłości – Bóg. On sam jest Miłością i pragnie się Tą Miłością dzielić z nami. Bóg – Miłość daje nam Siebie – Miłość i w ten sposób my także jesteśmy zdolni do tego by kochać (Boga i ludzi).
Przebywając w bliskości z Bogiem – słuchając Go, jednocząc się z Nim w sakramentach świętych – Eucharystia, Komunia Święta, napełniamy się Bożą Miłością. Nasze życie w Bożej Miłości nabiera innego, nowego wymiaru, nowej jakości… wzrastamy w miłości i pragniemy tą miłością dzielić się z innymi. Wspólnota jest dla nas wspaniałą okazją do dzielenia się miłością, czyli dzielenia się sobą z innymi ludźmi. Dzieląc się miłością z innymi, wzrasta także nasze pragnienie miłości. Pragniemy więcej miłości i Bóg jeszcze więcej tej miłości nam udziela.
Gdy żyjemy nieustannie napełniając się Miłością jesteśmy zdolni pokonywać wszelkie lęki, jesteśmy zdolni nieść krzyż, trudzić się, cierpieć, z pokojem w sercu umierać , by rodzić się do Nowego życia, życia w Duchu Świętym. Czy kochasz wszystkich?

ks. Andrzej