Komentarz z dn. 20.10.2021

Ef 6,10-11.14-17;
„W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. (…) Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże”

Słowo Boże uświadamia, że jesteśmy na polu bitwy, na wojnie. Jest to wojna duchowa, która się toczy właściwie od stworzenia Edenu  i pewnie będzie trwała aż do końca świata, a  dla każdego z nas ten świat może  skończyć się indywidualnie.  Nie wiemy kiedy – dlatego Słowo Boże  przypomina, abyśmy czuwali I byli przygotowali na ten moment. Najlepsze przygotowanie polega na tym, że staramy się żyć w Bożym  Duchu. Żyjąc tak nie będziemy  bezbronnymi. W tej walce duchowej walczymy przede wszystkim z grzechami, walczymy ze swoimi słabościami, ale nie tylko. Jest to też walka z osobowym złem, czyli z demonem, z diabłem, z szatanem, który stale kusi i jest naszym przeciwnikiem i chce odłączyć nas od Pana Boga, chce naszej zguby. Czasami  ktoś może  lekceważy sobie  istnienie diabła i w ten sposób służy mu. Św. Teresa mówi o tym, że są dwa rodzaje służby diabłu.  Po pierwsze gdy, uważamy, że on nie istnieje – wtedy ma on duże pole do działania – bo diabeł lubi działać w ukryciu, tak by nie był rozpoznany. I drugi sposób służenia diabłu to  wszędzie go wiedzieć i w ten sposób demonizować rzeczywistość – zamiast głosić Boga, Chwałę Bożą, zwycięstwo Chrystusa, to wszędzie mówić o demonie, o tym zagrożeniu. Czasami jest tak, że człowiek może wpaść w pułapkę i ciągle szuka  uwolnienia, egzorcyzmów, a zapomina, że w sakramentach świętych jest zwycięstwo nad szatanem i że najlepszym egzorcyzmem jest sakrament pokuty i pojednania, z którego należy często korzystać.

Z tego względu, że jesteśmy zbyt słabi, by walczyć i to nie tylko ze swoim grzechem,  słabościami, ale też z osobowym złem, potrzebujemy szczególnej Łaski Bożej, potrzebujemy Bożego wsparcia. I dlatego Św. Paweł mówi, żebyśmy przyoblekli zbroję, żebyśmy założyli zbroję, która będzie nas chroniła. I tę zbroję trzeba przede wszystkim rozumieć jako samego Jezusa Chrystusa. Św. Paweł w innym miejscu mówi „przyobleczcie się w Chrystusa”, a więc mamy przyoblec się w tę zbroję, którą jest Jezus Chrystus, który już zwyciężył zło, już zwyciężył demona. Jeżeli my się przyobleczemy w Chrystusa, to także jesteśmy zwycięzcami nad złem w Jezusie Chrystusie. To przyobleczenie się w Chrystusa polega przede wszystkim na takim stałym zjednoczeniu z Nim, chodzeniu w Jego obecności, myśleniu o Nim, o Jego słowie. Najbardziej jednoczymy się z Chrystusem, przyoblekamy się w Niego gdy przyjmujemy Go w Komunii Świętej w czasie Eucharystii. To jest najgłębsze zjednoczenie, przyobleczenie się w Chrystusa. Św. Paweł wymienia także poszczególne części zbroi, w którą mamy się przyoblec – by trwać w Nim. Wymienia na przykład miecz, którym jest Słowo Boże ( Pan Jezus  kuszony na pustyni przez złego ducha zwalczał go Słowem Bożym. Także my możemy pokonywać zło mieczem Słowa Bożego. Pancerz, o którym mówi Święty Paweł to  sprawiedliwość, a więc musimy pamiętać o tym, by żyć sprawiedliwie, by wypełniać Boże przykazania. Pas, który należy założyć to życie w prawdzie. Człowiek, który przyobleka się w Chrystusa, przyobleka się w prawdę, żyje prawdą. Unika wszelkiego zakłamania, fałszowania rzeczywistości. Ten pas  oznacza też  pokorę.
I jeszcze buty… to takie przypomnienie, ze jesteśmy wezwani do tego, żeby dzielić się wiarą, żeby świadczyć o Panu Bogu, o naszej wierze, przede wszystkim swoim życiem. Szczególnie w dzisiejszych czasach, ludzie bardziej patrzą na to jak my żyjemy, co my robimy, jaki styl życia prowadzimy niż na to co mówimy. W ten sposób będziemy  ewangelizować  świat.
I tarcza, o której Św. Paweł mówi, to wiara.  Św. Jan od Krzyża – mówi, że jeśli my taką tarczę weźmiemy do ręki – czyli wzbudzimy w sobie akt wiary, akt strzelisty, wiarę w to że Chrystus zwyciężył zło, że  jest Zbawicielem, to wtedy stajemy się niewidzialni dla złego ducha. Warto więc stale pamiętać o wzbudzaniu aktów wiary, wtedy też odnawiamy sakrament Chrztu Świętego, przynależność do Chrystusa. Tak jeszcze dopowiem, że zawsze kiedy w ręku trzymamy różaniec, kiedy modlimy się do Matki Bożej, to również wtedy stajemy się niewidzialni dla złego ducha, Św. Maryja nas wtedy okrywa swoim płaszczem. Warto mieć zawsze przy sobie różaniec.

ks. Andrzej

Komentarz z dn. 13.10.2021

1. Miłość to Bóg.  Jaki jest Bóg? Patrząc na Jezusa św. Paweł pokazuje nam bardzo konkretnie ,w jaki sposób Bóg kocha każdego człowieka… (1Kor 13, …)

2. Widząc cechy Bożej Miłości poznaję siebie, poznaję to jak wygląda moje miłowanie Boga i bliźniego, poznaję braki mojej miłości…  Jak konkretnie kocham ja?

3. Wydaje się nam być może, że nie potrafimy kochać tak jak Jezus (1Kor 13, ).  To nie prawda.  Jeśli liczymy na własne siły, to rzeczywiście nie potrafimy tak kochać jak Pan… do tego jeszcze mamy problem z uczuciami….

Uczucia mogą pomagać w miłowaniu, ale niejednokrotnie mogą  przeszkadzać…. dlatego nie kierujemy się uczuciami,  emocjami,  uprzedzeniami,  ale Duchem Miłości – Świętym, Duchem  Rozumu,  Rady, Męstwa itd…

Bóg  nas uzdolnił do Miłości takiej jaką On nas umiłował  dając  nam swojego Ducha, w którym  potrafimy prawdziwie kochać. Wystarczy  chcieć,  wystarczy łączyć się, że Źródłem Miłości i współpracować z Jego łaską ( czyli decydować, okazywać miłość, praktykować miłość niezależnie od uczuć czy innych trudności)

Maryjo Matko Pięknej Miłości módl się za nami Amen.

ks. Andrzej

Komentarz 29.09.2021

Niedawno Słowo dla Wspólnoty wzywało nas do poznawania Boga. Kim jest Bóg i jaki On jest. Jednym z najpiękniejszych określeń Boga jest Miłość.  Św. Jan Ewangelista podkreśla ,że Bóg jest miłością.  Ale co to znaczy,  że Bóg jest miłością, najbardziej poznajemy patrząc na krzyż. Bóg bierze na Siebie nasze grzechy, aby zło nas nie zniszczyło.  To wyraz największej miłości.

Św. Paweł kontemplując Chrystusa ukrzyżowanego, tworzy hymn o miłości,  w którym bardzo konkretnie opisuje Miłość Bożą. Patrząc na Chrystusa opisuje Kim On jest…. Zamiast słowa miłość możemy wstawić imię Jezus. Zobaczymy wtedy bardzo konkretnie jaki jest Bóg.

Zachęcam, by podobnie jak św. Paweł patrzeć na ukrzyżowanego Jezusa,  czy Najświętszy Sakrament i rozważać jaka jest Boża Miłość. Przywoływać w sercu te określenia z hymnu: Jezu Ty jesteś cierpliwy… łaskawy… niewyniosły – pokorny…. nigdy nie przestajesz nas kochać…. itd.

Prośmy Ducha św. aby pomógł nam jeszcze bardziej poznawać, rozumieć i kochać Boga w Jezusie Chrystusie.

Ks. Andrzej

Wybór Lidera

ZASADY WYBORU LIDERA GRUPY ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM Wybory lidera to dla grupy czas odkrywania, kogo Bóg wybrał do pełnienia służby.

1. Wymagania dotyczące kandydata na lidera 1.1. Powinna to być osoba z odpowiednią formacją, co najmniej od dwóch lat uczęszczająca systematycznie na spotkania grupy. Za właściwą formację przyjmuje się, że osoba ukończyła „Szkołę Animatora” lub przynajmniej jest w trakcie „Szkoły” W przypadku braku takich osób minimum to odbycie rekolekcji „Uzdrowienie Wspomnień”.

1.2. W przypadkach szczególnych, gdy wyżej wymienione warunki nie są spełniane przez kandydata na lidera, wybór takiej osoby należy konsultować z koordynatorem diecezji. 1.3.Wybrany lider zobowiązany jest do stałego pogłębiania swojej formacji przez udział w rekolekcjach zamkniętych raz na dwa lata, uczestniczy w weekendach formacyjnych (stara się żyć według „Naszego Credo”)

2. Sposób wyboru lidera

2.1. Do wyboru lidera uprawnione są osoby po Rekolekcjach Ewangelizacyjnych Odnowy (REO), które co najmniej od roku uczestniczą systematycznie w spotkaniach grupy.

2.2. Kandydaci są wcześniej zgłaszani, weryfikowani pod kątem warunków określonych w p.1 i zatwierdzani przez kapłana – opiekuna lub proboszcza, iż nie ma zastrzeżeń, co do ich wiary i moralności. Każdy kandydat powinien wyrazić zgodę na kandydowanie. Sposób wyłaniania kandydatów oraz ich liczba leży w gestii grupy.

2.3. Głosowanie odbywa się w sposób tajny (na kartkach). Każdy uprawniony do głosowania ma jeden głos w każdej turze.

2.4. Kapłan – opiekun, który pełni rolę asystenta kościelnego, ma jeden głos, nawet jeśli rozpoczyna dopiero swoją posługę w grupie.

2.5. Liderem zostaje osoba, która uzyska większość kwalifikowaną, tj. 50% + 1 głos, w pierwszym głosowaniu. Jeżeli w wyniku pierwszego głosowania nie uda się wybrać lidera, należy poddać pod głosowanie w drugiej turze dwie kandydatury, które uzyskały największą liczbę głosów. Jeżeli do wyborów zgłoszono tylko jednego kandydata, to zostaje on liderem, gdy w głosowaniu uzyska ponad 50% głosów osób uprawnionych do głosowania. W przypadku nie uzyskania wystarczającej liczby głosów wybory należy powtórzyć.

2.6. W trosce o wspólnoty wybory odbywają się z udziałem koordynatora diecezji (kapłana lub świeckiego) bądź osoby z Zespołu Pastoralnego, delegowanej przez koordynatora.

2.7. W przypadku braku obecności lidera w spełnianiu posługi wspierają animatorzy, w przypadku licznych wspólnot zasadnym jest powołanie rady grupy.

3. Długość kadencji lidera

3.1. Lider grupy wybierany jest na okres 3 lat

3.2. Kadencja może być ponawiana nie więcej niż jeden raz

4. Modlitwa  Wybory powinny być poprzedzone modlitwą, aby były one formą rozeznawania woli Bożej, a nie sondażem popularności poszczególnych osób. Grupa powinna pamiętać o modlitwie za swojego lidera. Posługa lidera powinna być spełniana w duchu służby, a nie świeckich wzorców rządzenia i narzucania innym swojej woli.  W trosce o jedność i kościelny charakter grup brak obecności Koordynatora z diecezji, bądź osoby z Rady Pastoralnej powoduje nieważność wyboru.

 

Wybór lidera w Odnowie – zasady

Wybór lidera w Odnowie katechezy łódż.docx

 

trzeba kliknąć w link 😉

 

Komentarz z dn. 08.09.2021

Słowo , które kieruje do nas dziś Duch Św. zwraca naszą szczególna uwagę na dwa główne aspekty: Bóg uzdolnił nas do tego, żebyśmy mogli Go poznawać i daje siebie poznawać. O tym przypomina św. Paweł , że jest to bardzo ważne, dlatego Ojciec dał nam Ducha mądrości i objawienia. Ten Duch wyraża się w tym, że jesteśmy zdolni Pana Boga ciągle poznawać, dzięki temu że On chce ,abyśmy Go poznawali. Zawsze musimy pamiętać ,że to Bóg wychodzi z inicjatywą- On stwarza , On wszystko daje, On pierwszy nas ukochał. I On też chce , abyśmy Go poznawali. On ciągle uzdalnia nas do poznawania Go i pragnie, abyśmy Go poznawali coraz bardziej i głębiej. Czasami, gdy zdaje się komuś , że już zna Pana Boga i już wie wszystko o Panu Bogu, to znaczy ,  że mało wie o Bogu. Im więcej wie się o Bogu , tym więcej zdaje sobie sprawę, że nie wiele wie o Nim.  Bóg jest tak wielki , potężny i nieogarniony, że my- jako ludzie nie jesteśmy w stanie Go pojąc i zamknąć w ramy- i powiedzieć , że poznałem Pana Boga i wiem kim On jest! Zawsze będzie się nam wymykał. Chociaż możemy przeczuwać ,przez „oczy” serca ,duszy naszej , że jest to Ktoś potężny , wspaniały, jest przepełniony miłością, ale to będą tylko przeczucia!

Najbardziej daje się On nam poznać w osobie Jezusa Chrystusa. Bóg nie chce, abyśmy błądzili. Jezus w wielu momentach mówi wprost ”…kto Mnie widzi, widzi i Ojca , kto Mnie słucha ,słucha Ojca, kto patrzy na Mnie – patrzy na Ojca…” . Patrząc , więc i słuchając Jezusa , ucząc się Jezusa- poznajemy kim jest Bóg! Jezus daje się nam poznać bardzo wyraźnie od strony bardzo ludzkiej w dzisiejszym Słowie , które było podczas Liturgii –w rodowodzie . Rodowód świadczy o tym, że Jezus jest człowiekiem. Wszystkie pokolenia wymienionych osób , to są konkretni ludzie , których życie prowadzi do narodzin Jezusa Chrystusa. Kościół uczy , że Jezus to w jednej osobie – Bóg i Człowiek! Prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek! Czytamy w Ewangeliach, w objawieniach świętych Kościoła , poznajemy od strony ludzkiej , jaki był , co mówił, jak reagował, jakie miał uczucia, jako człowiek- widzimy Jego wrażliwość, posiadał Ciało , które podlegało prawom fizycznym , tak jak każde ludzkie ciało. Widzimy to najbardziej na krzyżu , kiedy to Ciało jest oszpecone, zniszczone i podlega prawom fizyki . Jezus daje siebie poznać od tej strony ludzkiej , ale pokazuje też ,że jest Bogiem . Ciało , które było zniszczone , przechodzi w Ciało uwielbione, a więc w Ciało doskonałe , lśniąco białe.- Jezus zmartwychwstaje. W niebie jest z Ciałem! On jest już jako  prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, jako Osoba Boska , która ma tez Ciało i tak już pozostanie. Jezus przychodzi na świat jako „Logos”, czyli „Słowo” , istnieje , jako druga Osoba Boska, ale istnieje odwiecznie, nim przyszedł na świat  , jako Słowo, którym stwarzał Bóg  świat, jako Osoba, która nie ma ciała. Ciało dopiero przyjął na ziemi, które już Jezusowi pozostało i w Nim wstąpił do nieba. W czasie Eucharystii też mówimy , że Jezus ma ciało , chociaż widzimy Chleb , kawałek Hostii , lecz my przez wiarę widzimy , ze to jest Ciało. Jezus mówi, że „… to jest Ciało Moje”, ale to nie znaczy ,ze widzimy takie prawdziwe Jego ciało , które Ona obecnie ma. , bo nie widzimy Go, jako człowieka. Czasami doświadczenia mistyczne , które mogą pokazać w ciele Pana Jezusa , jak Siostra Faustyna, dzięki , której powstał obraz Jezusa Miłosiernego i dzięki, któremu możemy wyobrażać sobie Pana Jezusa. Jezus pokazuje też nam siebie w ciele Uwielbionym, które przenika materie ,przychodzi mimo drzwi zamkniętych, spożywa posiłek, ale wygląda , jak duch, ale nie jest duchem, bo uczniowie mogą Go dotknąć.

Widzimy , jakie jest bogactwo , w jaki sposób możemy poznawać Jezusa Chrystusa. Na co stać Pana Boga i kim On jest! Cały czas mówimy o Bogu , o Duchu św.- to wszystko jest zasłonięte jeszcze przed naszymi oczami. Boga zobaczymy twarzą w twarz po śmierci, dużo  więcej zrozumiemy , ale całą wieczność zajmie nam ciągłe poznawanie Boga. Nadal będziemy tylko stworzeniem, nie będziemy bogami. Przez Jezusa będziemy mogli doświadczać Jego działania w nas mocą Ducha św.

Drugi aspekt tego Słowa, które usłyszeliśmy to , ze dzięki temu , że Bóg się nam objawia i daje Siebie poznać , to my możemy wtedy poznawać kim my jesteśmy. To On mówi  ,że jesteśmy jego dziećmi, że jesteśmy kimś szczególnym dla Niego i wybranym, zna nas po imieniu. To, że istniejemy, to dzięki temu , że On zapragnął abyśmy zaistnieli na tym świecie. Chce , abyśmy byli z Nim na całą wieczność. ”… Nadzieja naszego powołania…” wiąże się z wiecznością. Mówimy często  o powołaniu, w kontekście tego życia doczesnego – to jest ważne , abyśmy spełniali swoje misje w głoszeniu ewangelii czy życia w rodzinie- są różne powołania. Jeżeli ktoś realizuje swoje powołanie życiowe, to spełnia swoje powołanie życiowe.

Dla nas najważniejszym powołaniem, o którym nie możemy zapominać  i wszystkie inne powinno się w to jedno powołanie wpisywać –to powołanie do nieba!  To jest jedyna przeznaczenie , w które powinniśmy wierzyć. Wszyscy jesteśmy przeznaczenie do życia w wieczności, w niebie. Dzięki temu , że możemy wyobrażać sobie jakie Jezus ma ciało to też możemy sobie wyobrażać , jakie my dostaniemy ciało. Św. Paweł mówi , że będziemy mieli ciała na podobieństwo Jego ciała uwielbionego, więc będziemy mieć doskonalsze  ciała. To, czego nam brakowało tutaj w sposób emocjonalny , psychiczny, fizycznym lub  duchowym- to uzupełnienie będziemy mieli do doskonałości , jakiej moglibyśmy osiągnąć , której tu na ziemi nie możemy osiągnąć. Wezwanie „Bądźcie bogami” to jest wezwanie , które ma nas sprowokować do ciągłego rozwoju, aby nie trwać w stagnacji, tylko poznawać Boga , rozwijać się bardziej. To jest bardzo ważne!

Pana Jezusa i Boga poznajemy najbardziej w Eucharystii! Przede wszystkim: słuchając Jego Słowa, gdy przyjmujemy Go w Komunii św. ,kiedy prosimy o działanie Ducha Św. Możemy Go tez w jakiś sposób odczuwać, możemy się jednoczyć przyjmując Ciała Pana Jezusa, możemy się Go dotknąć, wierząc to jest Jego Ciało. To wszystko daje nam możliwości poznawcze Boga , poznawcze Jezusa, a przez Jezusa Boga w Trójcy Świętej Jedynego.

Warto to sobie uświadamiać , przypominać. To wówczas jeszcze bardziej ożywia naszą wiarę , mobilizuje do tego ile, jeszcze przed nami do działania , żeby jeszcze bardziej poznać Boga . Im bardziej Go poznajemy, tym bardziej zaczynamy Go kochać!  Miłość jest nieskończona! Nie tak , ze ktoś kocha Boga na maxa! Boga można kochać w nieskończoność! Miłość nie ma żadnych granic! Bóg nie ma granic! Bóg jest bez końca , bez początku! Bóg jest nieskończony! A skoro Bóg jest Miłością , to miłość jest nieskończona! Im bardziej Go poznajemy w nieskończoność, tym bardziej możemy go w nieskończoność miłować i uczyć się tej miłości! To też uczy nas ogromnej pokory, abyśmy nie myśleli za dużo o sobie! Wszystko co najlepsze jest jeszcze przed nami!!

Ks. Andrzej